Mapy z podróży

No i ta wyprawa już się skończyła. Całą dotychczasową drogę z miejscami noclegów zobaczysz na poniższych mapach, które poukładałem chronologicznie.

Na początku, w kwietniu 2015 r. wyjechałem z Brodnicy do Irkucka, skąd w grudniu 2015 r. wyleciałem do Bangkoku – najłatwiejszy sposób na ucieczkę od rosyjskiej zimy.

Przez następne pięć miesięcy przejechałem pętlę po Azji Południowo-Wschodniej, od Bangkoku do… Bangkoku, skąd w maju 2016 r. powróciłem do Biszkeku:

Od kwietnia do sierpnia 2016 r. kręciłem się między Biszkekiem a Duszanbe, z którego później wyleciałem do Stambułu.

I na koniec, czyli jesień 2016 r., pozostał odcinek od Stambułu do Polski – czyli ostatni kawałek wyprawy, do domu!

12 komentarzy

  1. Julita i Slawas

    Wszystkiego najlepszego z okazji imienin.Dojedź do miejsca, w ktorym stwierdzisz, że czas wracać do domu. Tego przede wszystkim Ci zyczymy.Gdybys potrzebował ” wsparcia”:) napisz dokąd mamy przyjechać.
    A tak poza tym co robisz w Czemał, -czyzby regeneracja sił w starym kurorcie 🙂

  2. Hey Hubert,

    we´re are you exactly in the Moment?

    reached Thailand yesterday…
    Maybe there is a chance to meet again?

  3. Ryszard Doliński

    Witaj Hubert! Co tydzień rozmawiam z Jolą o Twojej wyprawie, ale dopiero dzisiaj obejrzałem relację. Wielka rzecz. Życzę dużo szczęścia i serdecznie pozdrawiam, Rysiek
    P.S. Na spotkaniu podróżników w Domu Konesera w Trzcinie motocyklista Piotrek , który właśnie wrócił spod chińskiej granicy, wspomniał także o Tobie.

  4. Beata Kalwa

    podziwiam i zazdroszczę geograficznych(i nie tylko) wrażeń:)pozdrawiam serdecznie B.Kalwa

  5. Julita i Slawas

    A u nas są już poziomki:-)

  6. Julita i Slawas

    Czarnogóra jest nam znana i bardzo nam się podobała.Mamy nadzieję,że tobie również. Pozdrawiamy

  7. o! Ta ostatnia mapka z Istambułu do Polski to nam się baaaardzo przyda w temacie planowania ostatnich kilometrów.

    choć pewnie ze względu na zimę, będziemy do maksa trzymać się wybrzeża morza śródziemnego.

    howgh

    • I bardzo dobrze! Piszcie, jeśli macie jakieś pytania. To są piękne strony, ale zima pewnie będzie w górach ostra – w październiku już mrozy były o porankach. Wybrzeże może nie być wiele lepsze, bo zamiast śniegu deszcz? Tak mi się zawsze morze kojarzyło 🙂 Trzymam kciuki, jeszcze widzę z Waszej mapy, że kawał Turcji został, nim dotrzecie do Bałkanów. Howgh.

  8. Zawsze zastanawiałem się jak wygląda serwis rowerów w takiej podróży ? Macie jakieś swoje miejsca serwisowe, czy po prostu macie ze sobą wszystko co niezbędne ? Zawsze obawiałem się tego aspektu, z drugiej strony można przecież gdzieś na miejscu uzupełnić zapas. Chyba że jest to wyprawa na bliski wschód, to tam myślę że nawet mobilny serwis rowerów nie dotrze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *