Phayao – Zimna, Prowincjonalna Tajlandia

Miało być o pętli Mae Hong Son – kto jedzie do Chiang Mai i ma wystarczająco dużo wolnego czasu, odwiedza tę malowniczą kilkusetkilometrową drogę, pełną zakrętów i fajnych widoków (do „zapierających dech w piersiach” jeszcze im trochę brakuje). A będzie o Phayao – miejscu, na które po Chiang Mai i

Czytaj dalej

Mae Hong Son rowerem

Chiang Mai na dole, Mae Hong Son na górze – a między nimi wielka góra. I droga do jej objechania. Pisząc poprzednio o tym, jak się jeździ rowerem po Tajlandii, nie zapomniałem o tym północnym skrawku kraju. I pisałem o tych mniej uczęszczanych – i mniej legendarnych. Jeśli jakiemuś krajowi natura

Czytaj dalej

Swoją drogą – po Tajlandii

Tajlandia. Nie mówcie nikomu, ale chyba … zaczyna mi się tu podobać. A przecież trzymam się z moim rowerem z dala od morza i cieszę się, jeśli nocą temperatura jest bliska zeru (a nawet w tajskich górach tak bywa, wysokość robi jednak swoje). Grunt to odnaleźć to, czego wszędzie rowerem

Czytaj dalej

Tajskim wstępem, żegnając Rosję

Jeszcze na gorąco, krótko po wyjeździe, spisałem parę myśli, które naszły mnie po wylocie z Irkucka. Ale przepadły wraz z systemem operacyjnym komputera, który – jak na produkt Microsoftu przystało – padł bez wyraźnego powodu, pociągając za sobą na dno kilka dokumentów, których nie zdążyłem schować w bezpieczniejszym miejscu. A

Czytaj dalej