Przybycie Trolla

Zadzwonił domofon, na ekranie zobaczyłem kontur twarzy w czapce i szary kanciasty kształt, który nie mieścił się w kadrze. „Może pomóc?” – zapytałem, ale w odpowiedzi usłyszałem tylko – „Czwarte piętro, tak?”. Tak – czwarte! Chwilę później odhaczyłem swoje nazwisko w odpowiednim miejscu formularza i nożem zacząłem odpakowywać kolejną przesyłkę, która

Czytaj dalej

W drogę! (Ilu już takich było?)

Ponieważ ruszam w długą podróż i będę przygotowywać się do niej przez nadchodzący rok, nadszedł czas zacząć spisywać myśli i poczynione plany. Dla siebie, bo pamięć mam dziurawą i nie chcę tracić tych wspomnień, które w pewnym momencie zostaną przykryte – mam nadzieję – wielokrotnie ciekawszymi przeżyciami w tej drodze.

Czytaj dalej