O wyprawie

Cześć! W zamyśle chciałem na tej stronie spisywać moje wrażenia z rowerowej wyprawy z Polski do Chin, którą zacząłem wiosną 2015 roku. Tylko, że … do samych Chin nie dojechałem – bo to o czym marzyłem przed wyruszeniem, niekoniecznie wciąż było tym samym, o czym zacząłem marzyć po roku podróży.

I tak od Polski do Syberii wszystko szło według planu, który w drodze zacząłem zmieniać, by ostatecznie do samych Chin nie wjechać. Zamiast nich, po raz kolejny podjechałem pod chińską granicę w Laosie, gdzie skręciłem na południe i objechałem kawałek Azji Południowo-Wschodniej, po czym wróciłem z powrotem tam, gdzie zostało moje serce – do Azji Centralnej. Jak dla mnie – znakomita decyzja.

Zapraszam do czytania moich wrażeń z tej trwającej ponad półtora roku przygody. Może znajdziesz tu też coś dla siebie.

Pozdrawiam,

Hubert Stuczyński

6 komentarzy

  1. Jestem pod wrażeniem,chwilami przypomina mi to Na tropach smętka

  2. Hubert, jak rozmawialiśmy, przesyłam Ci na emaila dane do kolegów, którzy podróżowali sporo po rejonach, do których się niedługo udasz. Trzymaj się dziarsko i niech Ci świat przyjaznym będzie! Pozdrowienia

    • Aniu, dziękuję! Dostałem maila, jak mi coś wpadnie, będe do nich pisać 🙂 Mimo, że jestem na wakacjach, to mam więcej roboty niż w robocie, siedem dni w tygodniu – pewnie trochę mi zajmie zanim coś ode mnie usłyszą 🙂 Trzymam się dziarsko, a świat na razie jest bardzo spoko! Pozdrowienia!

  3. Beata Kalwa

    super pomysł i relacje z podróży, cieszę się ,że tak lubisz poznawać świat:)serdecznie pozdrawiam B.K

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *