Chiny rowerem? Nie tym razem.

Jakie Chiny? Plany planami.. Tajlandii nie było w planach. Wyszło przypadkiem, i przypadkiem było tam tak przyjemnie, że przydzielony mi za słoną opłatą przez tajskiego urzędnika imigracyjnego w Mae Hong Son dodatkowy miesiąc pobytu wykorzystałem co do dnia. W planach były za to Chiny – dokładnie mówiąc, pół roku szlajania

Czytaj dalej

Phayao – Zimna, Prowincjonalna Tajlandia

Miało być o pętli Mae Hong Son – kto jedzie do Chiang Mai i ma wystarczająco dużo wolnego czasu, odwiedza tę malowniczą kilkusetkilometrową drogę, pełną zakrętów i fajnych widoków (do „zapierających dech w piersiach” jeszcze im trochę brakuje). A będzie o Phayao – miejscu, na które po Chiang Mai i

Czytaj dalej