Tajskim wstępem, żegnając Rosję

Jeszcze na gorąco, krótko po wyjeździe, spisałem parę myśli, które naszły mnie po wylocie z Irkucka. Ale przepadły wraz z systemem operacyjnym komputera, który – jak na produkt Microsoftu przystało – padł bez wyraźnego powodu, pociągając za sobą na dno kilka dokumentów, których nie zdążyłem schować w bezpieczniejszym miejscu. A

Czytaj dalej

Pociąg, Rosja i ja

W Irkucku, po raz drugi już, kawałek folii ogrodniczej w rozmiarze dwa na dwa metry okazał się być czymś więcej, niż tylko … kawałkiem folii. Przez wiele nocy służyła mi za prymitywną, acz skuteczną, ochronę namiotu przez wodą, błotem, rosą, śniegiem, kurzem i kamieniami – okazjonalnie także krowim nawozem. Znaczona

Czytaj dalej