Potem jest już tylko z górki. Pamir rowerem

Pomysł wjazdu do Chin z Syberii zaczyna się sypać. Nie ma co płakać, to na razie jedynie kwestia wiz, jeszcze nie braku chęci. Od kiedy ostatni raz tam byłem kilka lat temu, Chińczycy nie dają ich już na tak długi czas, jak bym tego chciał, na wielomiesięczną i niespieszną tułaczkę

Czytaj dalej